Takie życie… 4th

13444513_1202094183135686_725024345_n

„Takie życie, życie, którym teraz żyję, jest trudniejsze latem, kiedy wszędzie jest tyle światła i tak mało dającej schronienie ciemności, kiedy wszyscy wychodzą z domu, kiedy są rażąco, wprost agresywnie szczęśliwi. To męczy i jeśli się do nich nie przyłączysz, czujesz się podle.”

ain’t runnin

These four lonely walls have changed the way I feel
The way I feel, I’m standing still
And nothing else matters now, you’re not here
So where are you? I’ve been callin’ you, I’m missin’ you ……………………………………………………………………………………………………………………………

w punkt

Tagi

, , , , , , , , , , , , ,

Ból po stracie jest jak kombinezon z cierni. Na pocztątku nie wiemy, o co chodzi, miotamy się na wszystkie strony, sprawiając, że kolce rozrywają skórę i całe ciało spływa krwią. Składamy się jedynie z cierpienia. Potem uczymy się, że miotanie nie ma sensu. Trwamy w bezruchu, rany zaczynają się zasklepiać, a my powtarzamy sobie, że dojdziemy do siebie. W końcu trzeba się ruszyć i wtedy uświadamiamy sobie, ze kombinezon zostanie z nami na zawsze, a nasza skóra jest pokryta różowymi, delikatnymi bliznami, gotowymi otworzyć się, boleć i krwawić przy najmniejszym ruchu. Nie da się w kombinezonie żyć tak jak przedtem. Nie da się w nim zapomnieć o bólu iżyć normalnie.
/Z.M./

Widok z mostu

Tagi

, , , , , , , , , , ,

… i powraca taka myśl, że ja tego nie chcę, nie chcę wiedzieć, nie chcę pytać…

Tak jak trzy lata temu. Tylko sytuacja inna. Ale „niechcenie” to samo. Nie chcę tego przechodzić, nie chcę tego czuć, nie chcę wiedzieć i nie chcę przeżywać.

I boisz się tych myśli, bo strach cię ogarnia, jak uświadomisz sobie, że gdyby coś się stało niedobrego, to będziesz czuła się winna… Będziesz czuła, że te myśli spowodowały czyjeś nieszczęście. Jakie to głupie!…
Chociaż niby masz prawo czuć się tak, jak się czujesz, w końcu przeszłaś swoje w związku ze stratą… No właśnie przeszłaś – czas przeszły, czyli nie powinnaś znów wracać i znów przechodzić, no ale to wraca i wraca! I najgorsze, że wraca bez ostrzeżeń! I tak strasznie męczy i ciśnie łzy od wewnątrz, na zewnątrz. A przecież nie możesz płakać, bo jesteś w pracy… W sklepie… Na spacerze… Ludzie patrzą, nie wypada przecie!
I odwracasz, a przynajmniej próbujesz – odwrócić, zawrócić myśli w inną stronę… Ale po tej innej stronie stoi okropna tęsknota za tymi dwiema ważnymi osobami, których już nie ma w twoim życiu. Nie ma i nie będzie. A ty wciąż nie potrafisz tego zaakceptować…

… i powraca… I spotyka się ze znajomą myślą: ja nie chcę! nie chcę tego czuć! nie chcę wiedzieć! nie chcę pytać… Nie chcę…
Boli… Boli znów w środku. Boli i blokuje oddech. Boli i blokuje chęć życia.
Za chwilę mija wszystko. Oczy suche. Strach tylko zostaje… Strach, że to nie był ostatni raz. Strach, że nie wiadomo, kiedy będzie następny…

A każdy dzień i nowe sytuacje pokazują, że wciąż może być gorzej…

Dlaczego akurat ja mam Aniołka…? Dlaczego nie mam Nie-Aniołka?